Bóg mnie wybrał...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Możemy porozmawiać...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Ufam Mu...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

W biegu do Pana...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

To dobra decyzja...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Boża radość...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Jestem piękna dla Pana...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Pan nas posyła...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

W każdej sytuacji Pan nam błogosławi...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Panie pomóż mi wybrać...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Chcę pójść za Tobą, Panie...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

O ODWADZE PÓJŚCIA ZA JEZUSEM

Wprowadzenie do medytacji o bogatym młodzieńcu:

Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». On Mu rzekł: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Mk 10, 17-22

Jezus wychodzi z domu, w którym się zatrzymał, wybiera się w drogę. W tym czasie przybiega do Jezusa młodzieniec. Słowo przybiegł wskazuje na pośpiech . Młodzieniec chce spotkać Jezusa zanim odejdzie On z tego miejsca. Ma ważną, pilną, niecierpiącą zwłoki sprawę. Bardzo mu zależy na spotkaniu z Nauczycielem. Zbliża się do Mistrza i pada na kolana. Uważa Jezusa za kogoś niezwykłego. Klęka się przecież przed kimś ważnym, przed wielkim autorytetem. Sformułowanie upadłszy na kolana mówi o wielkiej determinacji tego młodego człowieka, który w końcu znalazł kogoś, kto mu pomoże zrozumieć i nazwać to, co dzieje się w jego wnętrzu. Nauczycielu dobry, co mam czynić? 

Jest to pytanie o wybór drogi, o kierunek, o fundament życia. Może Jezus jest zaskoczony? Tego nie wiemy, może wiedział, że ten młody człowiek do niego przyjdzie. Zobaczmy jak reagują uczniowie? Najpierw milczą a potem - warto o tym przeczytać dalej w tekście, robią sobie porządny rachunek sumienia, którego owocem jest pytanie:

Któż może się zbawić?

A ja – z kim się utożsamiam? Czy stoję w grupie ludzi, jako obserwator? Czy jestem młodzieńcem podbiegającym do Jezusa, a może uczniem?

Jezus spojrzał na młodzieńca z miłością

On zna przywiązania i ograniczenia młodego człowieka. Ma dla niego propozycję życia, która ma prowadzić do zdobycia prawdziwego skarbu. Daje jednak mu wolność wyboru. Na ile jest gotowy porzucić swoją wizję „bogatego życia” i przyjąć zaproszenie Jezusa?

To zaproszenie brzmi:

Idź, sprzedaj wszystko, co masz. Potem przyjdź i chodź za Mną!

Czego nagle przestraszył się młodzieniec? Oddania posiadłości, wśród których się nudził, bo nie zaspokajały jego najgłębszych pragnień? Obawiał się, że Jezus zażąda czegoś jeszcze trudniejszego? Tęsknił do wygody życia, poczucia bezpieczeństwa, dostatku? Czy faktycznie był tylko małoduszny? Młodzieniec nie umiał oddać tego, co było cenne w jego oczach, przeraził się wolności i tajemnicy, na brzegu której usłyszał – chodź za mną.

Mogę zadać sobie pytania:

 Do czego mnie zaprasza dzisiaj Jezus?
 Jakie są moje przywiązania, te na dziś, których boję się zostawić?
 Kim jest dla mnie Jezus?
 Jakiego Jezusa poznałem? (wymienię Jego cechy)
 Co w moim życiu jest dla mnie najważniejsze?

Modlitwa na zakończenie:

  •  Powiem Jezusowi o tym, co mnie od Niego oddala,o swoich przywiązaniach, trudnościach w uwalnianiu się od nich. Zobaczę Jego miłujące spojrzenie niezważające na moją kondycję duchową.
  •   Poproszę o pełnię radości, szczodre podążanie za natchnieniami i poruszeniami serca. O dostrzeganie i umiejętność przekraczania swoich ograniczeń, uwalniania się od przywiązań.
  •  Poproszę o odwagę pójścia za wezwaniem, które Jezus dzisiaj do mnie skierował. 

NASZ ZAŁOŻYCIEL

Św. Wincenty Pallotti

Naszym Założycielem jest Święty Wincenty Pallotti. Żył w latach 1795–1850. Miejscem jego kapłańskiej i apostolskiej działalności był przede wszystkim Rzym gdzie podejmował wiele posług.

Ks. Wincenty Pallotti zmarł w Rzymie w opinii świętości 22 stycznia 1850 roku. Sto lat później, 2 stycznia 1950 roku papież Pius XII zaliczył go do grona błogosławionych. Papież Jan XXIII w dniu 20 stycznia 1963 roku podczas trwania Soboru Watykańskiego II, ogłosił błogosławionego Wincentego Pallottiego świętym jako Apostoła Rzymu i patrona Apostolatu Ludzi Świeckich. Święty Wincenty został też patronem Papieskiego Związku Misyjnego Księży.

Czytaj więcej...

O NAS

Nasz charyzmat

Dzisiaj istniejemy w wielu krajach świata, jako zgromadzenie międzynarodowe. Podejmujemy prace na misjach i w Polsce. Prowadzimy m.in. przedszkola, dom dziecka, domy pomocy społecznej, katechizację, prace parafialne i duszpasterskie. Spotykamy się w ramach grup i rekolekcji z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi.

Gdziekolwiek jesteśmy, staramy się przeżywać swą codzienność według krótkich dewiz Założyciela:

  • Ad Infinitam Dei Gloriam! - Dla Nieskończonej Chwały Bożej
  • Ad Destruendum Peccatum! - Dla Zniszczenia Grzechu
  • Ad Salvandas Animas! - Dla Zbawienia Dusz

Czytaj więcej...

KONTAKT

SPOŁECZNOŚĆ