Bóg mnie wybrał...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Możemy porozmawiać...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Ufam Mu...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

W biegu do Pana...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

To dobra decyzja...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Boża radość...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Jestem piękna dla Pana...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Pan nas posyła...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

W każdej sytuacji Pan nam błogosławi...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Panie pomóż mi wybrać...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

Chcę pójść za Tobą, Panie...

Duszpasterstwo Powołań Sióstr Pallotynek

EPIFANIA - CO TO TAKIEGO?

Oktawa Epifanii to symfonia Pallottiego o budowaniu jedności Kościoła. Rzeczywiście, w eklezjalnym świecie XIX wieku Pallotti zaprasza do przejścia ponad podziałami, współzawodnictwem i zazdrością. Zachęca do „świętowania rozmaitości” i „jedności w różnorodności”. „Trzeba się starać – pisał Don Vincenzo, aby (…) w każdym mieście, kraju, regionie, zamku i miejscowości urządzano świętą Oktawę Objawienia Pana naszego Jezusa Chrystusa. (…) Należy dołożyć starań, aby Oktawa wypadła możliwie jak najuroczyściej i by ukazała drogocenną rozmaitość, jaką jest przyozdobiony Kościół święty”.

Symfonia Pallottiego o budowaniu jedności Kościoła

Skąd przyszła inspiracja? Wszystko wskazuje na to, że z Kolegium Urbanum. Będąc tam ojcem duchownym, Pallotti miał okazję uczestniczyć w tzw. święcie języków. Otóż, z okazji Epifanii, święta patronalnego Kolegium, odprawiano Msze w różnych obrządkach i organizowano wielojęzyczne akademie, w czasie których różnokolorowi klerycy wygłaszali mowy, recytowali poezję i śpiewali na cześć Bożego Dzieciątka, każdy w swym ojczystym języku.

Vincenzo Pallotti pozwolił się przeniknąć i zainspirować duchowi tegoż święta. Więcej, podjął je, poszerzył i wypełnił nowymi treściami. Odpowiadało ono doskonalecelom Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego założonego w 1835 roku. Nic więc dziwnego, że Epifania stanie się patronalnym świętem pobożnego Zjednoczenia i jego symbolem. „Uroczystość Objawienia Pana naszego Jezusa Chrystusa – zapisze Don Vincenzo – jest jedną z najbardziej świetlanych tajemnic naszej wiary”. Rzeczywiście, bez obawy przejaskrawienia można twierdzić, że Epifania miała ukazać, czym jest i czym być powinno Zjednoczenie.

Organizacja i obchody Oktawy

Pierwsza oktawa Epifanii była obchodzona przez rodzące się Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego od 5 do 13 stycznia 1836 roku w kościele Spirito Santo dei Napoletani. Inaugurując ją, Don Vincenzo nie postrzegał siebie jako reformatora czy kontestatora. Chciał raczej ożywiać, podtrzymywać, doprowadzić do większej wiary i miłości, do tego by ludzie lepiej znali i bardziej kochali Boga. W tym, co istotne, ramy oktawy Epifanii od pierwszego roku ustalił sam Pallotti. Warto zaznaczyć, że dysponujemy konkretną dokumentacją dotyczącą obchodów przygotowywanych i organizowanych przez naszego ojca Założyciela i jego pierwszych współpracowników w latach 1836–1850. Wśród tych dokumentów wyróżniają się listy pisane w latach 1836–1849, w których Pallotti objawia swój geniusz organizatora „odpowiedzialnego za symfonię”. Przyjrzyjmy się temu z bliska, gdyż właśnie korespondencja Pallottiego pozwoli dotrzeć do sekretu jego sukcesu, który polegał na włączeniu do harmonijnej współpracy wszystkich ludzi dobrej woli. Oto kilka przykładów ukazujących Don Vincenzo na wielu frontach, usilnie zabiegającego o współpracę wszystkich, każdego stosownie do jego możliwości.

Oktawa Epifanii w listach Pallottiego

3 grudnia 1841 roku Don Vincenzo pisał do weneckiego kupca Giacomo Pichiniego. Wyjaśniał mu sprawę składek pieniężnych. „By ożywiać wiarę i coraz bardziej rozpalać miłość wszystkich ludów i wszystkich narodów, organizowana jest uroczysta Oktawa Epifanii. Ale, aby nie posądzano nas o organizowanie świątecznej loterii, zebrane dary nie są użytkowane na jej bieżące wydatki. Wykorzystuje się je na to, by dostarczyć dewocjonalia i paramenty liturgiczne dla najbiedniejszych Kościołów. Dlatego ważne jest, by inne osoby pobożne współpracowały w trosce o wspomniane wydatki bieżące”. Don Vincenzo myślał także o pięknie liturgii. Toteż 5 stycznia 1839 roku poprosił ks. Luigiego Ricciego, aby przybył ze swoim chórem („odpowiednio ubrani”) śpiewać podczas błogosławieństwa wody, które otwierało co roku uroczyste obchody Epifanii. Zależało mu na tym tak bardzo, że prawie szantażował Ricciego: „Jeżeli zabraknie was na tej ceremonii, będzie skandal i bałagan”. Pallotti włączył w organizację Epifanii rzymską noblesse. Przypominał, że ewangeliczni Mędrcy ze Wschodu byli królami i magnatami. Miało to skłonić tę warstwę społeczną (i rzeczywiście skłoniło) do sypnięcia groszem (wtedy złotymi skudami) na cele oktawy. Pallotti pisał na przykład do ks. Carlo Dorii, który pochodził z książęcej rodziny: „Mam nadzieję, że Książę zaprosił już Księcia Pana i Księżnę, jego małżonkę, do skorzystania z zasług duchowych związanych z uczestnictwem w Oktawie Epifanii (…), zważając, iż uroczystość ta w sposób szczególny właściwą jest arystokracji”. 12 listopada 1849 roku Don Vincenzo pisał do kard. Luigiego Lambruschiniego, prosząc go, by postarał się u papieża, ażeby wikariusz apostolski z Subiaco, Monsignore Pio Bighi, mógł przybyć do Rzymu i głosić kazania podczas oktawy Epifanii: „Mocno wierzę, że Wasza Ekscelencja uczyni wszystko, co trzeba, aby ten tak bardzo znany biskup, pełen cnót i pasterskiego doświadczenia, mógł tu nauczać”.

Cel oktawy

Pallotti chciał uczynić z oktawy przestrzeń ewangelizacji. Była ona jednocześnie misją ludową i mobilizacją na rzecz misji zagranicznych. Opierając się na świadectwach z tamtej epoki, Mario Escobar, słynny włoski znawca XIX wieku, tak napisał: „Wierni przybywali do Sant’ Andrea Della Valle jak na wielką misję ludową”. Aby zrealizować ten cel, Don Vincenzo nalegał na dzielenie się z Kościołami będącymi w potrzebie. Zabiegając o budzenie i pogłębianie wiary, Vincenzo Pallotti pragnął jednoczyć ludy i narody wokół Chrystusa, by czynić świat bardziej braterskim. Na zaproszeniu z 2 stycznia 1840 roku czytamy: „Epifania jest manifestacją tego Miłosierdzia, wedle którego nie ma już ani Żyda ani Greka.Wszystkie ludy i wszystkie narody każdego stanu, stopnia i położenia są zaproszonedo wiary w Jezusa Chrystusa naszego Pana, a przez to do uczestnictwa w Jego łaskach, cnotach, zasługach i w Jego chwale”.

Paweł de Geslin, pierwszy francuski towarzysz Pallottiego i naoczny świadek tejże uroczystej celebracji oktawy, tak napisze kilka lat później: „[Pallotti] ustanowił w Rzymie uroczystość, która była, że tak powiem, rozkwitem i żywym obrazem tej wielkiej myśli, jaką jest braterstwo katolickie”. Salvatore Proja natomiast napisze cztery miesiące po śmierci Don Vincenzo, że „uroczyste obchody oktawy symbolizowały jedność narodów”. Podczas epifanijnych dni Don Vincenzo chciał również ukazać bogactwo i piękno Kościoła katolickiego; jego powszechność i jedność w różnorodności obrzędów, języków, kultur i darów. „Ta dusza głęboko misyjna – zapisano wiek później w rzymskim dzienniku „Romanus” – chciała uczynić z uroczystości Trzech Króli święto powszechnego macierzyństwa Kościoła”.

Obchodząc uroczyście oktawę, Pallotti szukał także zbliżenia między Kościołami Wschodu i Zachodu. W Metodzie uroczystego obchodzenia Oktawy, którą Pallotti skomponował i opisał w 1839 roku, a więc mając już za sobą czteroletnie doświadczenie owego świętowania, czytamy: „[każdego dnia] sprawować się będzie Mszę w jednym z licznych rytów wschodnich, po to, aby ukazać jedność Kościoła wschodniego z Kościołem łacińskim, jak również po to, aby wykazać, że jedność takową w świętym Kościele można utrzymać, zachowując rozmaitość rytów, języków i narodów”. Oktawa Epifanii miała również ukazać, czym Kościół jest i czym być powinien. Była wezwaniem do jedności i współpracy w Kościele. Pallottiemu zależało szczególnie na tym, aby wspierać współpracę między klerem świeckim i zakonnym. Pragnął jednocześnie wyzwolić współpracę między świeckimi a duchownymi. Nie trzeba przypominać, że w XIX wieku podział ten był bardzo ostry. Jeden z jezuitów, ojciec Antonio Bresciani, którego Mario Escobar nazywa „najwiarogodniejszym świadkiem tamtej epoki”, podziwiał nawet zdolność, z jaką duchowni i świeccy współpracowali przy organizacji corocznych obchodów oktawy Epifanii. Pallotti szukał w łonie Kościoła katolickiego nie tylko jedności, ale również zjednoczenia chrześcijan. Widać to wyraźnie w jednej z jego modlitw ułożonych na tę okoliczność. „Rozszerz granice Twojego Kościoła, Panie. (…) Przyśpiesz moment, który sam zapowiedziałeś, kiedy to wszyscy ludzie utworzą jedną owczarnię pod jednym Pasterzem i cieszyć się będą Tobą, i błogosławić Cię na zawsze, w jedności tej samej chwały. Niech tak się stanie”. Co prawda dla Pallottiego, jak dla całej epoki, nie istniała różnica między działalnością ekumeniczną a misyjną. Pierwsza, nieznana jeszcze wtedy z nazwy, wpisana była w drugą. Pallotiemu zależało najbardziej na zbliżeniu Kościoła z Anglią. Modlił się o jej nawrócenie, bo był przekonany, że władczyni mórz i lądów, nad którą nie zachodziło wtedy słońce, mogłaby się stać gwarantką skuteczności szerzenia katolicyzmu w świecie. Za pomocą oktawy Don Vincenzo zabiegał także o promocję „apostolstwa dobrej prasy”. Jego zaangażowanie w tej dziedzinie – jak twierdzi dziennikarz Salvatore Proja – było naprawdę wyjątkowe dla epoki. Zauważmy w końcu, że w ramach oktawy Pallotti lansował autentyczne „apostolstwo modlitwy”, środek, który wydawał mu się najbardziej skuteczny, by prowadzić Kościół ku upragnionej jedności w różnorodności. Chciał, żeby katolicy wszystkich obrządków, języków i narodów modlili się razem na każdym miejscu.

Zakończenie

Pallotti – jak każdy prawdziwy prorok – wiedział, że nim nie jest. Wprowadzając w Rzymie uroczyste obchody oktawy Epifanii, szukał ożywienia wiary, rozpalenia miłości i niesienia jednej i drugiej całej ludzkości. Don Vincenzo wiedział, że misja, jaką Bóg powierzył mu w Kościele, to misja „budowniczego mostów”, „łącznika”, „spójnika” odpowiedzialnego za symfonię. Rzeczywiście, usiłując niestrudzenie jednoczyć wszystkie rzeczywistości w Kościele i świecie, czemu służyły również uroczyste obchody oktawy Epifanii, Don Vincenzo sam stał się jakby spójnikiem. A spójnik jest przecież po to, by spajać, łączyć, jednoczyć. To tak jak z Duchem Świętym w łonie Trójcy. Według Don Vincenzo jest On, , współpracą Ojca i Syna”.

ks. Stanisław Stawicki SAC

NASZ ZAŁOŻYCIEL

Św. Wincenty Pallotti

Naszym Założycielem jest Święty Wincenty Pallotti. Żył w latach 1795–1850. Miejscem jego kapłańskiej i apostolskiej działalności był przede wszystkim Rzym gdzie podejmował wiele posług.

Ks. Wincenty Pallotti zmarł w Rzymie w opinii świętości 22 stycznia 1850 roku. Sto lat później, 2 stycznia 1950 roku papież Pius XII zaliczył go do grona błogosławionych. Papież Jan XXIII w dniu 20 stycznia 1963 roku podczas trwania Soboru Watykańskiego II, ogłosił błogosławionego Wincentego Pallottiego świętym jako Apostoła Rzymu i patrona Apostolatu Ludzi Świeckich. Święty Wincenty został też patronem Papieskiego Związku Misyjnego Księży.

Czytaj więcej...

O NAS

Nasz charyzmat

Dzisiaj istniejemy w wielu krajach świata, jako zgromadzenie międzynarodowe. Podejmujemy prace na misjach i w Polsce. Prowadzimy m.in. przedszkola, dom dziecka, domy pomocy społecznej, katechizację, prace parafialne i duszpasterskie. Spotykamy się w ramach grup i rekolekcji z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi.

Gdziekolwiek jesteśmy, staramy się przeżywać swą codzienność według krótkich dewiz Założyciela:

  • Ad Infinitam Dei Gloriam! - Dla Nieskończonej Chwały Bożej
  • Ad Destruendum Peccatum! - Dla Zniszczenia Grzechu
  • Ad Salvandas Animas! - Dla Zbawienia Dusz

Czytaj więcej...

KONTAKT

SPOŁECZNOŚĆ